„Ponieważ”


„Ponieważ” 

Koło w którym jestem sekretarzem zrzesza muzyków kameralistów - z nich większość utrzymuje się z grania projektów muzyki kameralnej. By taki projekt zaistniał, wiadomo - trzeba pieniędzy.

Jako osoba prywatna mogę co najwyżej starać się o stypendia, ale mając wsparcie organizacji pozarządowej, mogę pisać wnioski o dofinansowania do MKiDN, IMiT urzędów miast, STOART i innych.

Dzięki SPAM udało się nam dostać pieniądze na około 20 różnych koncertów kameralnych (w latach 2013-16) i przedsięwzięć popularyzujących muzykę klasyczną. Sami piszemy wnioski, ale bez wsparcia biura SPAM oraz księgowości nie dalibyśmy rady. W razie pytań - biuro nam zawsze pomagało, teraz sami już wiemy co i jak się składa. SPAM pomaga nam też swoją długą historią istnienia. Nie jest to jedna z 1000 fundacji założonych przedwczoraj o ubogim dorobku. To instytucja z 60 letnią tradycją. W tym tradycją organizatorską. Składki które płacimy zwróciły się nam z nawiązką, choć wymagało to od nas pracy; wysiłku. Ale przecież, praca na rzecz muzyki to cel naszego życiaJ

Kiedy pytają mnie „co będę miał z tego, że się przyłączę do SPAMu i płacił składki?”, odpowiedź jest prosta - możliwości. Możliwości do rozwoju umiejętności - pisanie i wyliczanie wniosku, organizowanie koncertu od podstaw, podstawy księgowości, które same wchodzą do głowy dzięki naszej niezastąpionej Pani Asi, a na końcu koncert/festiwal/film- cokolwiek co chciałam zorganizować. Swój autorski projekt artystyczny, którym mogę się pochwalić. A wisienką na torcie jest to, że dzięki dofinansowaniu - i wypłatę. Trzeba tylko chcieć działać i nie poddawać się. Zwykłam mówić swoim kolegom - na 10 wniosków przechodzą 3, ale to i tak wiele pracy i satysfakcjiJ Tu można być sobie sterem, żeglarzem, okrętem- czyż nie taki powinien być los artysty?

A. Demowska-Madejska